Te dni były ciężkie 20 - 25 wrzesień. byłam w szpitalu :( nie miłe wspomnienia ale trzeba było :( nie wspominam tego miło :(. Ale mój kochany mąż aby mnie podnieść na duchu i abym mogła jakoś znieść rozłąkę z bliskimi podarował mi małą niespodziankę. Ucieszyłam się bardzo bo zawsze to chciałam mieć i co najważniejsze zabiło mi nudę i wypełniło czas oczekiwania na wyjście. No i oto co otrzymałam he

MP4 - moja radość nie zna końca… No pominąwszy smutne chwile wracamy do miłych wspomnień. To miło że mam kogoś kto mnie bardzo kocha i szanuje…. Jestem szczęśliwa ale nadal czuję pustkę po utracie czegoś ważnego…… brakuje mi tego i tej radości…. ale trzymam się.