Archiwum: Wrzesien, 2007

1344101102de5.jpg

Ufam przeznaczeniu, swym uczuciom, swym pragnieniom i marzeniom. Przeznaczenie zetknęło mnie z Tobą, włada mną jedno uczucie - MiŁoŚć do Ciebie, pragnę tylko Ciebie, marze o tym by zawsze być z Tobą. Inni czasem mają gorzej cieszmy się tym że mamy właśnie siebie :) Kofam cię

202658jfjd.gif

Każdy z nas marzy i marzy… i co?? No i oczywiście jeśli czegoś chcemy to na pewno nam się uda ale własną pracą i cierpliwością. Ja mam wiele marzeń może wam zdradzę parę. Na początku chciałam mieć męża wspaniałego i co mam takiego jestem szczęśliwa. Razem chcieliśmy mieć domek i co?? Zaczęliśmy w tym roku i już mamy strop… A największym marzeniem jest dla każdej kobiety mieć dzieci i być mamą, mam nadzieję że to marzenie również się spełni, chodź troszkę się boje ale myślę że mam na tyle siły że wszystko będzie dobrze.

“Zamiast czekać na dobroć innych, sami napełniajmy codzienne życie dobrocią.”

I tak moja znajomość rozkwitała, zaraził mnie swoją pasją do komputerów i tak ja również robiłam stronki :). I tak mijały miesiące i zaczęliśmy myśleć o najważniejszej naszej decyzji czyli “ślub” i tak właśnie zabraliśmy się do organizowania ślubu… To było dnia 1.07.2006 nasz wielki wymarzony dzień. Wielkie WESELISKO Nasze

zawsze.jpg

Było co wspominać, Impreza się udała… a życie toczy się dalej… i tak w skrócie opisałam moje przeżycia związane z tymi wydarzeniami a teraz wracamy do teraźniejszości i zacznijmy żyć dalej ……

Te dni były ciężkie 20 - 25 wrzesień. byłam w szpitalu :( nie miłe wspomnienia ale trzeba było :( nie wspominam tego miło :(. Ale mój kochany mąż aby mnie podnieść na duchu i abym mogła jakoś znieść rozłąkę z bliskimi podarował mi małą niespodziankę. Ucieszyłam się bardzo bo zawsze to chciałam mieć i co najważniejsze zabiło mi nudę i wypełniło czas oczekiwania na wyjście. No i oto co otrzymałam he

mp4.jpg

MP4 - moja radość nie zna końca… No pominąwszy smutne chwile wracamy do miłych wspomnień. To miło że mam kogoś kto mnie bardzo kocha i szanuje…. Jestem szczęśliwa ale nadal czuję pustkę po utracie czegoś ważnego…… brakuje mi tego i tej radości…. ale trzymam się.

Może troszkę historii…. Więc tak no i nie wiem od czego zacząć?? To było już prawie 3 lata temu. Chodziłam wtedy na Politechnikę i tam właśnie poznałam wspaniałego chłopaka który właśnie był pisany mi ale togo wówczas nie wiedziałam. I tak chodziliśmy sobie razem na polibude ale nie byłam nam pisana… A pamiętam jak mnie chciał poderwać wtedy napisał mi smsa “Koleżanko zaczekaj na Mnie!”. Ja jechałam do domu autem i chciał się zabrać ze mną. Więc tak zaczęliśmy jeździć razem. Potem zaczęły się wypady do kina i tak pogłębiała się nasza znajomość i cieszyliśmy się sobą i po 9 miesiącach znajomości zaręczyliśmy się. To było piękne ale to opowiem innym razem. To tak w skrócie ale napewno będę mieć czas jeszcze żeby wam opowiedzieć bardziej szczegółowo….

No wiecie w końcu zdecydowałam się zacząć coś pisać, no czyli coś w rodzaju bloga i przedstawić co ciekawego dzieje się w moim życiu. A powiem wam że dzieję się dużo powoli zacznę wam opowiadać ale musicie mi dać troszkę czasu. Bo historia  może nie jest bardzo kolorowa i barwna ale jest fajna. Następnym razem wam opowiem bo muszę się przygotować.